Przez ostatnie trzy dekady model konsumpcji elektroniki użytkowej opierał się na cyklu, który ekolodzy nazywają „planowanym postarzaniem”, a ekonomiści „gospodarką liniową”. Kupić, zużyć, wyrzucić, zastąpić nowszym modelem. Efektem tego procesu są miliony ton elektrośmieci zalegających na wysypiskach i rosnąca frustracja użytkowników, których sprzęt staje się bezużyteczny z powodu jednej wadliwej części lub niewymiennej baterii.
Jednak rok 2026 zapisze się w historii jako moment przełomowy. Dzięki serii radykalnych regulacji Unii Europejskiej – w tym wprowadzeniu Cyfrowych Paszportów Baterii oraz pełnemu wdrożeniu „Prawa do naprawy” – rynek elektroniki przechodzi tektoniczne przesunięcie. Czy to koniec ery jednorazowych gadżetów? I co najważniejsze: jak te zmiany wpłyną na portfele przeciętnego Polaka?













